Hej!
Jak widzicie na moim blogu pojawiły się 2 posty rano, jeszcze dzis chyba wyjdą na swiat xdd 2 ale to jak wrócę ze szkoly.
I jedno pytanie..
Chcecie abym załozyła wattpada? i tam tez pisala?
Jezeli tak piszcie! :D
Muzyka
poniedziałek, 19 września 2016
Bylismy już po tym.
Szczerze mówiąc ciesze się że robię to z nim, a nie innym.
On..
Jest taki delikatny, ale za to taki bad boy (Sory jest ranek moj mozg zle funkcjunuje xd I nie zna normalnych okreslen xd)
Wyszłam z łazienki.
Kentina nie było, leżały wszystkie jego rzeczy, oprócz Calvin'ów.
Zeszłam na dół.
-Ooo.. Kentin nie spodziewałam się.-Powiedziałam.
-No i widzisz Księżniczko, tak Cię rozpieszczam.
Wziełam prysznic, ale nadal byłam w piżamie.
-Prosze.-Położył talerz z nalesnikami, na stół.
-Dziękuję.-Usiadłam, a on obok mnie.
-Natalia, ale ja mówiłem poważnie z tym Mam talent.-Odezwał się.
-Wiem.-Powiedziałam i zaczęłam jesc.
Poszłam się ubrać.
Gdy już się ubrałam.
Zaczęłam ogarniać pokój, nie obeszło by się bez muzyki. (link)
Oczywiscie spiewalam.
-Pięknie dzis wyglądasz mój kotku.-Powiedział.
-Nie lubię kotów.-Powiedziałam odwracając się do niego.
-A co lubisz?-Spytał.
-Pieski.-Odpowiedziałam z usmiechem.
-Dobrze to..-Powiedzial.
-Pięknie dzis wygladasz moja suczko.-Dodał.
Zasmialam się.
-Pamiętasz o Brunusiu?-Zapytalam.
-Tak.-Nie mógłbym zapomnieć.
Nagle poleciała moja ulubiona piosenka.
Zaczęłam spiewać, Kentin poszedł ubrać się do łazienki. (link (ale macie dzis spam tymi linkami xd))
Weszłam na laptopa.
-Tak!-Krzyknęłam.
-Co się stało?
-Nic.-Chłopak popatrzał przez moje ramie.
-A więc się zgłosiłas?-Zapytał.
-Tak zgłosiłam się do mam talent.
~~~
Jest około 13.
-Idę po psa.-Krzyknęłam
-Ok.
Wyszłam, kierowałam się tylko i wyłącznie do weterynarza, tak kusiły mnie te sklepy..
Muszę zadzwonić do dziewczyn i isc na jakis Shopping.
-Dzien dobry.-Powiedziałam.
Widzialam jak Bruno chodzi sobie po salach.
-O jejku..-Popłakałam się.
-Bruno!-Zawołałam.
Pies podbiegł do mnie.
Zaczął lizać mnie po twarzy.
-Już przstań.-Wstałam.
-Więc piesek jest do wypisu.-Powiedział weterynarz.
-Jeden podpisik.-Dodał pokazując jakąs kartkę.
Podpisałam.
~~~
Jednak skusiłam się na to aby isc do sklepu, ale poszłam najpierw do domu zostawic psa.
Pochodziłam chwile po czym wróciłam, jednak nie było nic ciekawego, a szkoda..
Wróciłam do domu, widziałam jak Kentin rozmawia z jakims chłopakiem..
Podeszłam bliżej.
Nie wierzyłam własnym oczą..
(BĘDĘ POLSATEM)
.
.
(ZARCIK XD)
Od kiedy on ćpa?!
Nie..
Musiałam się przejsc, może i mnie zobaczył, ale jak? Był jakis inny, ale nie podejrzewałam go o to .-.
~~~~
Postawnowiłam wrócić do domu.
Bałam się wejsc do domu..
Pewnie leży gdzies w zakamarkach w domu i pije lub cpa..
Gdy weszłam do domu ponownie nie wierzyłam własnym oczą.
-Bruno?!-Szepnęłam.
Pies przybiegł.
-Idz do mnie do pokoju..
Pies poszedł.
Skąd on ich zna?
Tak.. Sprowadził jakis no sama nie wiem..
Poszłam do pokoju, mam to gdzies niech sobie ćpa, pije..
Usłyszałam pukanie do drzwi mojego pokoju.
-Prosze.-Nie Kentin to nie był on nigdy nie puka do mojego pokoju.
Gdy drzwi się otworzyły zamrałam.
Szczerze mówiąc ciesze się że robię to z nim, a nie innym.
On..
Jest taki delikatny, ale za to taki bad boy (Sory jest ranek moj mozg zle funkcjunuje xd I nie zna normalnych okreslen xd)
Wyszłam z łazienki.
Kentina nie było, leżały wszystkie jego rzeczy, oprócz Calvin'ów.
Zeszłam na dół.
-Ooo.. Kentin nie spodziewałam się.-Powiedziałam.
-No i widzisz Księżniczko, tak Cię rozpieszczam.
Wziełam prysznic, ale nadal byłam w piżamie.
![]() |
| (Outfit Naty xd) |
-Dziękuję.-Usiadłam, a on obok mnie.
-Natalia, ale ja mówiłem poważnie z tym Mam talent.-Odezwał się.
-Wiem.-Powiedziałam i zaczęłam jesc.
Poszłam się ubrać.
Gdy już się ubrałam.
Zaczęłam ogarniać pokój, nie obeszło by się bez muzyki. (link)
Oczywiscie spiewalam.
-Pięknie dzis wyglądasz mój kotku.-Powiedział.
-Nie lubię kotów.-Powiedziałam odwracając się do niego.
-A co lubisz?-Spytał.
-Pieski.-Odpowiedziałam z usmiechem.
-Dobrze to..-Powiedzial.
-Pięknie dzis wygladasz moja suczko.-Dodał.
Zasmialam się.
-Pamiętasz o Brunusiu?-Zapytalam.
-Tak.-Nie mógłbym zapomnieć.
Nagle poleciała moja ulubiona piosenka.
Zaczęłam spiewać, Kentin poszedł ubrać się do łazienki. (link (ale macie dzis spam tymi linkami xd))
Weszłam na laptopa.
-Tak!-Krzyknęłam.
-Co się stało?
-Nic.-Chłopak popatrzał przez moje ramie.
-A więc się zgłosiłas?-Zapytał.
-Tak zgłosiłam się do mam talent.
~~~
Jest około 13.
-Idę po psa.-Krzyknęłam
-Ok.
Wyszłam, kierowałam się tylko i wyłącznie do weterynarza, tak kusiły mnie te sklepy..
Muszę zadzwonić do dziewczyn i isc na jakis Shopping.
-Dzien dobry.-Powiedziałam.
Widzialam jak Bruno chodzi sobie po salach.
-O jejku..-Popłakałam się.
-Bruno!-Zawołałam.
Pies podbiegł do mnie.
Zaczął lizać mnie po twarzy.
-Już przstań.-Wstałam.
-Więc piesek jest do wypisu.-Powiedział weterynarz.
-Jeden podpisik.-Dodał pokazując jakąs kartkę.
Podpisałam.
~~~
Jednak skusiłam się na to aby isc do sklepu, ale poszłam najpierw do domu zostawic psa.
Pochodziłam chwile po czym wróciłam, jednak nie było nic ciekawego, a szkoda..
Wróciłam do domu, widziałam jak Kentin rozmawia z jakims chłopakiem..
Podeszłam bliżej.
Nie wierzyłam własnym oczą..
(BĘDĘ POLSATEM)
.
.
(ZARCIK XD)
Od kiedy on ćpa?!
Nie..
Musiałam się przejsc, może i mnie zobaczył, ale jak? Był jakis inny, ale nie podejrzewałam go o to .-.
~~~~
Postawnowiłam wrócić do domu.
Bałam się wejsc do domu..
Pewnie leży gdzies w zakamarkach w domu i pije lub cpa..
Gdy weszłam do domu ponownie nie wierzyłam własnym oczą.
-Bruno?!-Szepnęłam.
Pies przybiegł.
-Idz do mnie do pokoju..
Pies poszedł.
Skąd on ich zna?
Tak.. Sprowadził jakis no sama nie wiem..
Poszłam do pokoju, mam to gdzies niech sobie ćpa, pije..
Usłyszałam pukanie do drzwi mojego pokoju.
-Prosze.-Nie Kentin to nie był on nigdy nie puka do mojego pokoju.
Gdy drzwi się otworzyły zamrałam.
Czekałam na niego.
Nie dałam rady wstać.
Nie miałam czucia w tych jebanych nogach.
Usłyszałam mój telefon, a tak naprawdę to dzwonek.
Nie mogłam go dosięgnąć..
-No dalej chodz..-Powiedziałam już lekko zła.
-No idę..-Powiedział Kentin podający mi telefon.
-Dziękuję odebrałam.-Mama.
-Halo słońce wszystko ok?-Zapytała.
Rozłączyłam się nie miałam ochoty z nią gadać.
-Chodz.-Podał mi rękę.
Gdy wstałam, nie potrafiłam złapać równowagi.
Straszne uczucie, nie czułam nóg..
Za długo nie postałam, bo usiadłam na łóżko.
-Natalia.. Nie wygłupiaj się.-Powiedział.
-Ale Kentin ja nie mogę stać, co dopiero chodzić, nie czuje nóg..-Odpowiedziałam.
-Idz do psa lepiej ja tu zostane..-Powiedziałam.
Wiedziałam że Kentin nie odpusci, wziął mnie na barana.
-Kentin!-Krzyczałam ze smiechem.
-Głowa na dół.-Schyliłam się, bo inaczej dostałabym ze sciany.
Ludzie patrzyli sie na nas bardzo..
Dziwnie? (xd)
Gdy weszlismy do weterynarza, puscił mnie, ale zrobił cos magicznego ze gdy sie go trzymałam nie traciłam równowagi.
~~~
Weszlismy na sale.
Bruno leżał na jakims stole, tylko machnął na nas ogonem.
-I co z nim?-Uprzedził mnie Kentin.
-Będzie ok, usunelismy wszystko co ma w tej nóżce i możliwe że będzie normalnie chodził..
Byłam taka szczęsliwa, mój pies będzie normalnym psem, nie kulejącym tylko normalnym...
-A kiedy wyjdzie?-Zapytał Kentin.
-Jutro, ale jeszcze będą państwo potrzebować specjalnej smyczy, aby mógł chodzić, potem wszystko się zagoi i będzie ok..-Powiedział.
Wyszlismy, nie chciałam patrzec, na cierpiacego psa, musimy odebrac go jutro jak najszybciej.
Poszlismy do mnie.
-To co robimy?-Zapytał kładąc się na moje łóżko.
-A co chcesz robić?-Ja włączyłam muzykę i poszłam wziąć przysznic..
Zaczęłam spiewać.. (LINK)
Gdy wyszłam Kentin tylko bił brawo.
-Idź do Mam talent czy cos.-Powiedział.
-Zastanowie się.-Usmiechnęłam się.
Kentin wstał.
Chwycił mnie w tali i pocałował.
Nie tak normalnie, inaczej.
Popchnął mnie na łóżko.
-Pamiętasz?-Wyszeptał do mojego ucha i zaczął całować po szyji.
-Tak, ale teraz nikt nam nie przeszkodzi.-Zdjęłam mu koszulkę.
Tak naprawdę to był mój 1 raz, ale nie chciałam mu tego mówić, bo jeszcze by mnie zostawił..
Lekko przestraszyłam się tym co zrobił.
Zaczął całować moje blizny, na rękach, tak te po cięciu się.
-K-kentin, naprawdę przstan..-Wyjąkałam.
-Natalia, kocham Cię taką jaką jestes, nie przejmuj się, każda dziewczyna chyba myslała o samookaleczaniu się.
-Kentin, ale..
-Shhh...-Połoczył palec na moich ustach, następnie zdjął go i pocałował mnie namiętnie.
~~~
Leżelismy już nago.
Było mi zimno, Kentin chyba to zauważył i okrył mnie swoim ciałem, do tego jeszcze nałożył na siebie kołdrę, tak biło od niego ciepło, że aż się do niego przytuliłam.
-Natalia, zapytam się w prost.
-Słucham popatrzałam w jego zielone oczy.
-Robiłas to?-Zapytał.
-N-nie.-Czulam jak sie czerwienie.
-Hej, księżniczko nie wstydz się, ja też.-Usmiechnął się.
Czułam jak jeździ swoją ręką po moich plecach.
I schodzi ręką coraz niżej.
-Kentin masz chociaz zabezpieczenia?-Spytałam się, nie chciałam być w ciąży.
-Mamy od wtedy.-Powiedział zdejmując mi stanik.
-Mhmm, dziwne ze wtedy mi nic nie mowiles..-Pocałowałam go
-Oj tam oj tam.-Ściągnął mi majtki.
-Ej sciągaj swoje Calviny.-powiedzialam (XDD)
Chłopak wykonał rozkaz.
-Mogę?-Spytał się.
-Możesz.
-Robiłas to?-Zapytał.
-N-nie.-Czulam jak sie czerwienie.
-Hej, księżniczko nie wstydz się, ja też.-Usmiechnął się.
Czułam jak jeździ swoją ręką po moich plecach.
I schodzi ręką coraz niżej.
-Kentin masz chociaz zabezpieczenia?-Spytałam się, nie chciałam być w ciąży.
-Mamy od wtedy.-Powiedział zdejmując mi stanik.
-Mhmm, dziwne ze wtedy mi nic nie mowiles..-Pocałowałam go
-Oj tam oj tam.-Ściągnął mi majtki.
-Ej sciągaj swoje Calviny.-powiedzialam (XDD)
Chłopak wykonał rozkaz.
-Mogę?-Spytał się.
-Możesz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



